Skip to main content

Tydzień w Madikwe i Sabi Sands

W skrócie
GdzieMadikwe Game Reserve (North West) kontra Sabi Sands (Mpumalanga, na zachodniej granicy Kruger)
KosztMadikwe około 8000-10 000 ZAR os./noc all-inclusive; Sabi Sands około 18 000-22 000 ZAR os./noc — liczby odzwierciedlają nasz pobyt w 2021 roku, spodziewaj się, że od tego czasu się zmieniły
Potrzebny czasMinimum 3-4 noce w każdym, by wyjść poza „docierające się” pierwsze przejazdy
DojazdOba osiągalne transferem samolotem lekkim lub samodzielną jazdą z Johannesburga (Madikwe około 4 godziny, Sabi Sands około 5-6 godzin)
Najlepszy czasSucha zima (maj-wrzesień) dla najlepszej obserwacji zwierząt w obu; profilaktyka przeciwmalaryczna potrzebna w Sabi Sands przez cały rok, w Madikwe nie

Dwie fundamentalnie różne propozycje

Większość artykułów porównujących Madikwe i Sabi Sands ujmuje pytanie w kategoriach: strefa wolna od malarii kontra ryzykowna, rodziny kontra dorośli, wartość kontra cena. Wszystkie te rozróżnienia są realne i użyteczne. Żadne nie oddaje tego, co sprawia, że oba miejsca są różne w sposób, który naprawdę ma znaczenie dla kogoś decydującego między nimi podczas jednego wyjazdu.

Odwiedziliśmy oba w ciągu tygodnia w lipcu 2021: trzy noce w lodge na terenie Madikwe Game Reserve, w prowincji Północno-Zachodniej przy granicy z Botswana, po czym cztery noce w Sabi Sand Game Reserve na zachodniej granicy Krugera. Przez cały czas stosowaliśmy profilaktykę przeciwmalaryczną.

Szczery rachunek poniżej.

Madikwe: argumenty za

Madikwe jest czwartym co do wielkości rezerwatem przyrody w Republice Południowej Afryki, obejmującym około 75 000 hektarów buszu w półsuchej prowincji Północno-Zachodniej. Powstał w 1991 roku w ramach Operacji Phoenix — wieloletniego projektu relokacji ponad 8000 zwierząt z różnych rezerwatów, jednego z największych tego rodzaju przedsięwzięć w historii. Rezerwat jest wolny od malarii. Nie ma możliwości samodzielnej jazdy. Wszystkie przejazdy safari odbywają się pojazdami lodge z lodge’owymi strażnikami.

Lodge, w którym zatrzymaliśmy się, plasował się na poziomie średnim według standardów Sabi Sands — około ZAR 8000–10 000 za osobę za noc all-inclusive — co jest ku górze tego, co Madikwe zwykle oferuje. Zakwaterowanie było doskonałe. Sześć chatek rozrzuconych po zboczu, główny budynek z tarasem widokowym nad wodopojemem, mały basen, posiłki lepsze niż musiały być.

Obserwacje w Madikwe w lipcu były regularne i pod pewnymi względami lepsze, niż się spodziewaliśmy. Likaony (afrykańskie dzikie psy, nazywane też psami malowanymi) są w Madikwe obserwowane bardziej regularnie niż w Sabi Sands — rezerwat aktywnie zarządza watahą, a wskaźniki obserwacji należą do najwyższych w całej Afryce Południowej. Widzieliśmy watahę drugiego ranka: dziewięć osobników, w tym troje młodych z tegorocznego miotu, poruszających się przez zarośla na wschód od lodge szybkim galopem, polując na kuduka. Polowanie się nie powiodło, ale pościg trwał jedenaście minut i objął może cztery kilometry. Nic w Sabi Sands nie dorównało temu kinetycznym dramatem.

Obserwacje lwów w Madikwe były regularne — para młodych samców i stado pięciu lwów podczas oddzielnych przejazdów. Lamparta widziano raz, krótko, przed zmrokiem. Gepardów nie widzieliśmy.

Półsuchy krajobraz rezerwatu różni się od gęstszego buszu ekosystemu Krugera. Widoczność jest generalnie lepsza: roślinność przerzedza się zimą, a otwarte równiny pozwalają na obserwacje z większej odległości. Światło na Północnym Zachodzie jest ostrzejsze i mniej wilgotne niż lowveld Mpumalanga.

Sabi Sands: argumenty za

Sabi Sand Game Reserve to technicznie ziemia prywatna na zachodnim ogrodzeniu Krugera. Ogrodzenie między Sabi Sands a właściwym Krugerem zlikwidowano w latach dziewięćdziesiątych, co oznacza, że zwierzęta swobodnie przemieszczają się między nimi. To, co Sabi Sands oferuje, a czego Kruger National Park nie może zaoferować, to prawo do jazdy terenowej: strażnicy mogą opuszczać wytyczone trasy w ślad za obserwowanymi zwierzętami, co jest zabronione w Krugerze. Nocne przejazdy są też nieograniczone. Połączenie to sprawia, że gęstość obserwacji w Sabi Sands — dla gatunków charyzmatycznych, zwłaszcza lamparta i lwa — jest wyjątkowo wysoka.

Lodge, z którego korzystaliśmy w Sabi Sands, kosztował około ZAR 18 000–22 000 za osobę za noc. To nie jest wyjątek dla tego rezerwatu. Premia odzwierciedla użytkowanie terenu, gęstość dzikich zwierząt, standardy pojazdów i jakość strażników. Nasz strażnik miał piętnaście lat w Sabi Sands i potrafił w ciągu dwóch minut od zidentyfikowania świeżych tropów opowiedzieć historię konkretnego zwierzęcia — jego terytorium, znane zachowania, relacje z innymi osobnikami w okolicy — na sposób przekonujący i ewidentnie prawdziwy, nie wyuczony.

Lamparty w Sabi Sands słyną z przyzwyczajenia do pojazdów. Przez cztery dni widzieliśmy siedem różnych leopardów, w tym troje młodych towarzyszących samicy przy rzece Sand. Jeden samiec lamparta — duże zwierzę, pewnie ośmioletnie, z postrzępionym lewym uchem — szedł obok naszego pojazdu przez mniej więcej czterysta metrów o zmroku, najwyraźniej całkowicie obojętny na obecność sześciu obserwujących go z bliska osób. Przyzwyczajony nie znaczy oswojony. Nadal był lampartem, który miał dokąd dotrzeć.

Obserwacje lwów były codzienne. Koalicja trzech samców zajmujących terytorium w środkowej części koncesji naszego lodge była widziana dwukrotnie — raz przy zabitej zebrze, która przyciągnęła jedenaście lwów, w tym kilka młodych z sąsiedniej sfory.

Szczere porównanie

Gęstość zwierząt i obserwacje charyzmatyczne: Sabi Sands wygrywa zdecydowanie na lamparta. Sabi Sands wygrywa na jakość i szczegółowość wiedzy strażnika o konkretnych zwierzętach. Madikwe wygrywa na likaony. Oba są porównywalne pod względem lwów. Madikwe wygrywa na gepardy, które są obecne, ale nie obserwowane regularnie w żadnym z obu miejsc.

Malaria: Madikwe jest wolne od malarii. Sabi Sands wymaga profilaktyki, co jest wykonalne, ale dodaje komplikacji — szczególnie rodzinom z dziećmi.

Dzieci: Lodge w Madikwe są generalnie bardziej przyjazne dzieciom zarówno w polityce, jak i w charakterze. Lodge w Sabi Sands mają zwykle minimalne limity wieku (często dwanaście lub piętnaście lat), a uwaga skupia się wyraźnie na doświadczeniu safari dla dorosłych.

Krajobraz: Odmienny. Półsuchy busz Madikwe jest otwarty i surowy. Nizinny las nadbrzeżny Sabi Sands jest gęstszy i bardziej zielony. Krajobraz Sabi Sands byłby dla większości ludzi “klasycznym” safari — ta konkretna kombinacja drzew marula, suchej trawy, kopji w oddali i czerwonych laterytowych dróg to obraz, który pojawia się w głowie przy słowie “afrykański busz”.

Wartość: Madikwe jest znacznie tańsze i zapewnia safari na bardzo wysokim poziomie. Sabi Sands jest znacznie droższe i oferuje coś, co jest inne, nie po prostu lepsze.

Rekomendacja: Jeśli malaria jest twoim głównym czynnikiem — Madikwe bez wahania. Jeśli priorytetem jest lamparta i zanurzenie w prywatnym rezerwacie — Sabi Sands. Jeśli to wyjazd życia bez ograniczeń budżetu, cztery noce w Sabi Sands są czymś wyjątkowym.

Dwa dni w Sabi Sands z Johannesburga

jest dostępne jako opcja pakietowa dla tych, którzy chcą odwiedzić rezerwat bez pełnego wielodniowego zobowiązania.

MadikweSabi Sands
MalariaStrefa wolna od malariiWymagana profilaktyka
Typowy koszt os./nocOkoło 8000-10 000 ZAROkoło 18 000-22 000 ZAR
Najlepsze dlaDzikie psy, rodziny, wartośćLampart, głębia doświadczenia rangera, wyjazd raz w życiu
Dostęp pojazdówDozwolona jazda poza drogami, przejazdy tylko z lodgeDozwolona jazda poza drogami, nieograniczone przejazdy nocne
KrajobrazOtwarty półpustynny buszGęstszy nadrzeczny lowveld
DzieciZazwyczaj mile widzianeCzęsto minimalny wiek 12+

Co zrobilibyśmy inaczej drugim razem

Równy podział tygodnia między te dwa rezerwaty sprawdza się jako ćwiczenie porównawcze, ale niekoniecznie jest najlepszym rozłożeniem czasu dla pojedynczego wyjazdu zbudowanego wokół dzikiej przyrody, a nie badania. Gdybyśmy planowali czysto pod kątem obserwacji, a nie tego porównania, przenieślibyśmy akcent w stronę tego, który priorytet jest ważniejszy — minimum trzy noce w dowolnym z rezerwatów to tyle, ile trzeba, by wyjść poza „docierające się” przejazdy pierwszego dnia i przejść do bardziej konkretnych, satysfakcjonujących obserwacji opisanych powyżej.

Każdy, kto zastanawia się nad krótszym wyjazdem do jednego rezerwatu, powinien przeczytać Kruger kontra Sabi Sands oraz pełniejsze trójstronne porównanie Sabi Sands kontra Madikwe kontra Pilanesberg, które wprowadza do zestawienia trzecią opcję wolną od malarii.

Alternatywy budżetowe, jeśli oba są poza zasięgiem

Oba rezerwaty znajdują się w segmencie premium południowoafrykańskich cen safari. Dla czytelników zniechęconych powyższymi liczbami, budżetowe safari RPA i 4-dniowa budżetowa trasa safari po Kruger obejmują samodzielną jazdę po Kruger, która zapewnia prawdziwe obserwacje Wielkiej Piątki — bez głębi rangera prywatnego rezerwatu czy jazdy poza drogami — za ułamek kosztów. Rodziny szczególnie ważące kwestię malarii spośród wszystkich opcji powinny również sprawdzić safari wolne od malarii w RPA i safari bez malarii.

Często zadawane pytania o Tydzień w Madikwe i Sabi Sands

Co jest lepsze na pierwsze safari — Madikwe czy Sabi Sands? Madikwe to zazwyczaj łagodniejszy wybór dla początkujących: wolne od malarii, tańsze, a nadal zapewnia pewne obserwacje Wielkiej Piątki oraz jedne z najlepszych obserwacji dzikich psów w południowej Afryce. Sabi Sands nagradza podróżnych, którzy już wiedzą, czego chcą od safari, i są gotowi zapłacić za gęstość lampartów i wiedzę rangerów.

Czy da się zrobić i Madikwe, i Sabi Sands w jednym wyjeździe bez nadmiernej jazdy? Tak, choć zazwyczaj oznacza to transfer samolotem lekkim między nimi, a nie bezpośrednie połączenie drogowe, ponieważ leżą w różnych prowincjach. Zaplanuj dzień podróżny między dwoma etapami zamiast próbować jechać bezpośrednio.